Maseczka Vivi Velvet na okolice intymne: Małe spa dla wielkiej wrażliwki

#hash-busyb#

Porozmawiajmy o sprawiedliwości. Twarz pielęgnujesz koreańskim rytuałem o dziesięciu krokach, ciało szorujesz peelingiem i traktujesz mleczkiem, żeby było miękkie jak aksamit. No i ile maseczek miałaś już w życiu nałożonych na twarzy? Iłowe, tekstylne, takie, które zrobią z ciebie Hannibala Lectera lub błyskotliwego jednorożca... twoja twarz już tego wiele przeżyła.

A co twoja honolulu? Ta, która codziennie dostaje w skórę w obcisłych dżinsach, musi przeżyć osiem godzin na biurowy krześle, no i jeszcze wieczorowe ćwiczenia w sypialni? Tą się nie zajmujesz tak często i regularnie nie badasz jej przed lustrem jak swoją twarz. W większości przypomnisz sobie o porządnej pielęgnacji, dopiero kiedy sama się odezwie.

blog (7)

Twoje okolice intymne nie są z żelaza

Higiena intymna to temat, o którym dzisiaj mówi się na szczęście całkiem otwarcie. Żele myjące, pianki, dezodoranty – to wszystko większość z nas już zna i regularnie stosuje. Tyle że nawet jeśli robisz wszystko poprawnie, to skóra tam na dole nie jest z żelaza i reaguje na wszystko, co dzieje się w twoim życiu. A sytuacji, gdy dostaje w kość, jest całkiem sporo.

Wystarczy jedno szybkie golenie z ciut tępą żyletką i w majtkach masz od razu swędzące pogotowie. Do tego musisz liczyć się z hormonami, które jeżdżą po własnej górskiej kolejce – w jednym momencie jest wszystko w porządku, a za kilka godzin tam na dole czujesz suchość, naprężenie i dyskomfort bez widocznego powodu. Dolicz do tego syntetyczną bieliznę, długie siedzenie, sport, pot i otarcia.

Ogólnie rzecz biorąc, to nic ekstremalnego – zwykłe życie. Skóra okolic intymnych jest wrażliwsza niż na innych częściach ciała, a codzienny ruch odbija na niej swoje piętno. Czasami piecze, kiedy indziej się napręża, jest sucha lub podrażniona. I to dokładnie ten moment, kiedy zasługuje na więcej niż tylko szybki prysznic.

Maseczka Vivi Velvet zmiękcza, odżywia, nawilża

Może teraz stukasz się w czoło. Naprawdę, maseczka na okolice intymne? Co dalej? Odżywka do włosów pod pachami? Rozumiemy, że może to brzmi raczej jak żart. Ale tak samo jak po umyciu twarzy sięgasz po krem, także skóra twoich okolic intymnych zasługuje czasami na dodatkową pielęgnację. I właśnie do tego jest tutaj maseczka Vivi Velvet.

Formuła maseczki jest w maksymalnym stopniu delikatna – 98,4% składników naturalnych, bez perfum i wielka porcja pielęgnacji. Kwas mlekowy pomaga w utrzymaniu naturalnego pH, inulina opiekuje się mikroflorą, arginina nawilża i regeneruje, a ekstrakt z niepokalanka wpływa na ogólny dobrostan skóry. Prosta, skuteczna – dokładnie to, czego potrzebują twoje okolice intymne.

blog (8)

Dziesięć minut, które należą tylko do ciebie

Vivi Velvet możesz stosować bez wyrzutów w każdym czasie. Nie musisz czekać na „aż”. Wystarczy że po prostu masz właśnie na to ochotę. Sposób użycia jest bardzo prosty: rozpakujesz, zakładasz, dziesięć minut nie robisz nic, zdejmujesz.

Ta maseczka to nie jest niezbędnik pielęgnacyjnej rutyny, bez którego nie można żyć. To jeden z tych małych szczegółów, które potrafią ze zwykłego dnia zrobić dzień o ciut przyjemniejszy.

I jak, dasz swojej honolulu dziesięć minut doskonałego spa?