O nas
warzymy kosmetyki, które mają jaja
Jesteśmy ekipą z Třebíča, która zabrała się do warzenia kosmetyków po swojemu. Z własnymi recepturami i czeską produkcją z garażu staliśmy się jedną z największych czeskich marek dla wszystkich, którzy chcą funkcjonalny towar.
Stawiamy na
Rzeczy, w których u nas nie ma dyskusji.
Własne receptury
Z naszym zespołem rozwoju dopieszczamy każdą masę tak długo, aż naprawdę haruje.
Testowane na zwierzętach
Na nas, tych najbardziej śmierdzących skunksach z biur i magazynu w Třebíču.
Gang klientów
Dzięki feedbackowi dopieszczamy masy i warzymy nowości, które mają sens.
Bez owijania & ceregieli
Mówimy rzeczy tak, jak jest. Nie smarujemy miodem po gębie.
Liczby zamiast obietnic
wysłanych paczek
pozytywnych ocen
warzymy po swojemu
członków gangu
Ludzie za marką
Ta zbieranina decyduje o tym najważniejszym. Za Angry i za klientów oddaliby wszystko, gdyby było trzeba. Cały zespół jest jednak dużo większy – pasjonat przy pasjonacie, którzy rosną z marką od samego początku.
Tomáš Čech
Założyciel
"Miłośnik ruchu i mazidła na jaja Antistick"
Jan Trval
Finansista
"Miłośnik Lego i perfum Jack Saloon."
Kristína Pomsárová
Logistyczka & operacje
"Miłośniczka wędrówek i antyperspirantu Becky"
Kristýna Toufarová
HR
"Miłośniczka psów i sprayu do butów Shoe Saver."
Martin Šafránek
CEO & Founder
"Zaczynaliśmy w garażu. Teraz mamy lab."
Angry Crew
40+ pasjonatów
"Jesteśmy nasmarowani od głowy aż do pięt."
Jak leciał czas
Początki na studiach. Pierwsze cztery produkty, pierwsze warzenie i pierwsze wyczarowane uśmiechy pod brodą klientów. Wszystko jeszcze w małej skali, ale z wielką chęcią warzenia towaru po swojemu.
Wciąż drogie hobby obok szkoły i pracy. Klientów jest coraz więcej, a my harujemy nad nowościami, których sobie życzą. Z garażowego zapału powoli zaczyna się robić coś dużo większego.
Studia skończone, wypowiedzenie złożone i jedziemy harować full-time na Angry. Ekspansja za granicę, legendarny Beard Doping i dzikość z domu rodzinnego. Jasne, że to już nie fucha na boku, ale jazda na pełnej.
Dom rodzinny w Třebíču pęka w szwach, sąsiedzi zrzędzą na centrum logistyczne. Przenosimy się do drukarni Amaprint, rekrutujemy kompanów i rozszerzamy ofertę. Punk zostaje, tylko już nie mieści się w salonie.
Drukarnia pęka w szwach, a my zajmujemy każdy wolny centymetr. Zespół rośnie, punk profesjonalizujemy, a klienci szaleją za Antistickiem, ludowo mazidłem na jaja. Angry zaczyna być widać naprawdę wszędzie.
Wynajmujemy kolejne przestrzenie, dalej rozszerzamy zespół i ofertę, a towar przenosimy jak kotka kocięta. I tak pada decyzja, która wymaga jaj: zainwestować i kupić własny teren. Go big or go home.
Na życzenie klientek wypuszczamy markę Busy B. Równie funkcjonalne produkty, które chłopom znikały z łazienek, teraz dopieszczamy wprost dla kobiet. I otwieramy sklep stacjonarny w Pradze, żeby być klientom znów o włos bliżej.
Przenosimy się na własny teren i sami w to nie wierzymy. Masa miejsca, oswojone jaszczury w magazynie i nowe smaczki na czele z nawilżaczem papieru toaletowego, Clean-Assem. Pierwszy raz jesteśmy u siebie.
Angry Beards ma pełną ofertę od głowy aż do pięt. Dosłownie. Wchodzimy do Rumunii, rozszerzamy ofertę dla kobiet Busy B i rośniemy w sklepach stacjonarnych w kraju i za granicą.
Historię tego roku właśnie piszemy i jest o powrocie do korzeni. Skupiamy się na klientach, bez których by nas tu nie było. Dopieszczamy ofertę i tuningujemy wszystko, co się da. Mniej pozłotki, więcej uczciwej pracy nad tym, co ma naprawdę sens.
Nasze marki
Jedno podejście, dwa światy. Funkcjonalne produkty, bez ściemy, z efektami.
